Kończą się pomału wakacje. Zaczynamy myśleć o plecakach, zeszytach i innym wyposażeniu dla naszych dzieci do szkoły. Warto też pomyśleć o tym co im dawać do jedzenia na śniadanie, aby miały energię do nauki, prawidłowo się rozwijały, a ich umysł chłonął wiedzę. 

Dlaczego śniadanie jest takie ważne?

  • daje energię na cały dzień;
  • organizm po nocy potrzebuje dawki energii i porcji witamin;
  • wspólne śniadanie wzmacnia więź z dzieckiem;
  • zdrowe śniadanie zmniejsza ryzyko otyłości;
  • uczy zdrowych nawyków żywieniowych na całe życie. 

Zajmujemy już 5 miejsce w Europie pod względem nadwagi i otyłości u dorosłych, zaś odsetek chłopców oraz dziewcząt z nadwagą i otyłością wynosi odpowiednio 21,9% i 17,8%. Dzieci w Polsce już od kilku lat należą do najszybciej tyjących w Europie. 

Każdy moment jest dobry, aby rozpocząć zmianę nawyków żywieniowych! 

Jesteśmy zabiegani i najłatwiej dać dziecku na śniadanie płatki czekoladowe z mlekiem, a do szkoły drożdżówkę, do tego batonik lub inna słodka przekąska. Cukier na chwilę pobudza, a potem nasze dzieci są ospałe, nie potrafią się skoncentrować, a co gorsza z powodu nadmiaru cukru są nadpobudliwe i czasem nawet agresywne. Tak, to wszystko przez cukier i nieprawidłową dietę.

Dbamy o to, aby dzieci nie sięgały po różne używki, więc nie karmmy ich też zupkami instant lub innymi przetworzonymi produktami. Serek waniliowy lub jogurt owocowy to przetworzona już żywność z masą sztucznych barwników, konserwantów i cukru. 

Do prawidłowego rozwoju mięśni jest potrzebne białko, do rozwoju mózgu i układu nerwowego zdrowe tłuszcze, węglowodany do tego, aby mieć siłę, a błonnik pomaga prawidłowo funkcjonować jelitom. Zdrowe jelita to prawidłowo funkcjonujący organizm.

Jesteśmy w ciągłym biegu, ciągle w niedoczasie, a gotowe produkty, kupione w sklepie pomagają nam „zaoszczędzić czas”, ale czy na pewno? 

Czy po takim przetworzonym jedzeniu nasze dzieci mają energię, aby pójść na spacer, odrobić lekcje, spokojnie porozmawiać z nami jak minął dzień. Nie, raczej są ospałe i rozdrażnione. Przyrządzanie posiłków w domu od podstaw wcale nie zajmuje dużo czasu. Czas zajmuje zaplanowanie i przestawienie sobie w głowie priorytetów. Jak zaczniemy planować posiłki, stanie się to dla nas ważne, będziemy zwracać uwagę na to co jemy i co jedzą nasze dzieci – stanie się to naszym nawykiem i nie będzie już takie trudne. 

Wiem, że dzieci niechętnie jedzą warzywa czy owoce. Wśród nastolatków jest cool iść do znanej sieciówki (śmieciówki), gdzie kupuje się frytki, hamburgera i do tego słodki gazowany napój. Kebaby też są cool.

Nie musimy kłaść dziecku na talerzu marchewki lub innego warzywa, którego nie tknie. A co jakbyśmy zmiksowali np. szpinak, kiwi, banan lub inne owoce – bez dodatku cukru – dali do tego słomkę (papierową oczywiście) fikuśna butelka i już gotowa przekąska lub nawet II śniadanie. Sok wyciśnięty z marchewki i jabłka – też jest pyszny – ale wyciskamy sami w domu.

Jak damy młodym przykład, może z nimi zaplanujemy posiłki lub zrobimy je razem – dzieciaki przyzwyczają się do innych smaków. Nastolatkom wytłumaczymy, że będą miały zdrową cerę, ładne włosy i paznokcie. Małymi krokami przekonamy ich do właściwego sposobu odżywiania.

Przez kolejne kilka tygodni będę wrzucać przepisy śniadań do szkoły, które można zrobić szybko. Obiecuję, że będą smaczne, a ich przygotowanie potrwa maks 10 min.